Historie uczestników
Nightskating Warszawa to coś znacznie więcej niż nocne przejazdy po ulicach miasta. To przede wszystkim ludzie, ich pasja, emocje i historie, które od lat tworzą wyjątkową atmosferę tych wydarzeń. Każdy przejazd to inne doświadczenie, inne motywacje i inne drogi, które spotykają się w jednym miejscu.
Poznajcie historie uczestników, dla których Nightskating Warszawa stał się czymś więcej niż tylko jazdą na rolkach.
A jeśli Ty również masz swoją historię związaną z Nightskatingiem – może właśnie tutaj poznałeś miłość swojego życia, znalazłeś paczkę przyjaciół, wróciłeś do jazdy po latach albo Nightskating pomógł Ci zmienić coś ważnego w codziennym życiu – podziel się nią z nami. Wyślij swoją opowieść wraz z jednym lub kilkoma zdjęciami na adres kontakt@nightskating.pl
Chętnie pokażemy ją innym i dołożymy kolejną cegiełkę do wspólnej historii Nightskating Warszawa.
Poznajcie historie uczestników, dla których Nightskating Warszawa stał się czymś więcej niż tylko jazdą na rolkach.
A jeśli Ty również masz swoją historię związaną z Nightskatingiem – może właśnie tutaj poznałeś miłość swojego życia, znalazłeś paczkę przyjaciół, wróciłeś do jazdy po latach albo Nightskating pomógł Ci zmienić coś ważnego w codziennym życiu – podziel się nią z nami. Wyślij swoją opowieść wraz z jednym lub kilkoma zdjęciami na adres kontakt@nightskating.pl
Chętnie pokażemy ją innym i dołożymy kolejną cegiełkę do wspólnej historii Nightskating Warszawa.
Ania i Maciek
Kiedy jedno spojrzenie zmienia całe życie, czyli Nightskating Warszawa śladami Powstania Warszawskiego 1 sierpnia 2013 roku Maciek: Wypady na rolki w czwartkowe wieczory wpisane był od dawna w mój kalendarz, jako najważniejsze wydarzenie tygodnia. Byłem i jestem stałym bywalcem przejazdów Nightskating Warszawa. Pomimo cykliczności imprezy trudno mówić tu o rutynie. Nowe trasy serwowane przez organizatorów, czy choćby przejazdy tematyczne od zawsze uatrakcyjniały imprezy i zachęcały do uczestnictwa w kolejnych przejazdach. Tak było i tym razem – na przejeździe upamiętniającym Powstanie…
Kiedy jedno spojrzenie zmienia całe życie, czyli Nightskating Warszawa śladami Powstania Warszawskiego
1 sierpnia 2013 roku
Maciek:
Wypady na rolki w czwartkowe wieczory wpisane był od dawna w mój kalendarz, jako najważniejsze wydarzenie tygodnia. Byłem i jestem stałym bywalcem przejazdów Nightskating Warszawa. Pomimo cykliczności imprezy trudno mówić tu o rutynie. Nowe trasy serwowane przez organizatorów, czy choćby przejazdy tematyczne od zawsze uatrakcyjniały imprezy i zachęcały do uczestnictwa w kolejnych przejazdach. Tak było i tym razem – na przejeździe upamiętniającym Powstanie Warszawskie nie mogło mnie zabraknąć. Byłem przekonany, iż będzie to kolejna udana impreza, ale nie sądziłem, że zmieni moje życie…
Ania:
Moja koleżanka Edyta od dawna namawiała mnie na Nightskating, więc gdy pod koniec lipca zaproponowała wspólny wypad na rolki – na powstańczy przejazd 1 sierpnia - nie miałam serca jej odmówić. Jak się okazało była to słuszna decyzja.
W okolicach Ronda Radosława zobaczyłam Maćka. Stał przy krawędzi jezdni, miał na sobie białą koszulę, spodenki zapinane na szelki i powstańczą opaskę na ramieniu. W ręku trzymał powiewającą Polską flagę i wpatrywał się w dal. Gdy go mijałam skierował swój wzrok w moją stronę i nasze spojrzenia się spotkały, wymieniliśmy uśmiechy. Od razu poczułam, że w tym spojrzeniu było coś więcej.
Maciek:
Patrzyłem jej prosto w oczy. Uśmiechaliśmy się do siebie. Chciałem, aby ta chwila trwała jak najdłużej, ale ona zniknęła w przejeżdżającym tłumie. Poczułem, że to nie było zwyczajne spojrzenie. Czułem, że jeszcze nie raz spojrzę jej prosto w oczy.
Ania:
Po zakończonym przejeździe wraz z koleżankami czekałam na przystanku na autobus. Cieszyłam się, że dałam się namówić Edycie na mój pierwszy Nightskating, gdyż mile i aktywnie spędziłam czas. Do tego to spojrzenie chłopaka z flagą… gdy o nim pomyślałam podniosłam wzrok i ponownie go zobaczyłam. Jechał w oddali i znów się do mnie uśmiechał. Minął przystanek i pojechał dalej.
Maciek:
Pewny siebie, odważny, wygadany… No jasne, tylko nie w takich chwilach, nie przy takim spojrzeniu. Ogromna ciekawość biła się we mnie z odrobiną niepewności i to właśnie ta niepewność wygrała. Pomyślałem, że tak tego nie zostawię, ale nie tu i nie teraz. Obiecałem sobie, że ją odnajdę.
Byłem pewien, że celny obiektyw Bogdana z pewnością wyłapał tę dziewczynę w tłumie i uda mi się ją odnaleźć. Jak tylko pojawiła się galeria zdjęć z przejazdu z nadzieją przeglądałem każde kolejne zdjęcie, aż w końcu ją znalazłem. Ten sam uśmiech, to samo spojrzenie – Lubię to!
Nadal jednak nie wiedziałem kim jest ta dziewczyna ze zdjęcia. Miałem nadzieję, że niebawem oznaczy się na zdjęciu, abym mógł do niej napisać.
Ania:
Na krok z mojej strony musiał poczekać kilka dni. Do galerii zajrzałam za sprawą mojej mamy. Tłumacząc jej czym jest Nightskating otworzyłam galerię i zobaczyłam swoje zdjęcie – zdjęcie, które miało tylko jednego „Lajka”.
Otworzyłam wiadomość i napisałam: (Ania) Chłopak z flagą 
Odpowiedź przyszła szybko: (Maciek) Koleżanka od pięknego uśmiechu 
1 sierpnia 2013 roku podczas przejazdu Nightskating Warszawa nasze spojrzenia się spotkały.
1 sierpnia 2014 roku przejechaliśmy cały Nightskating Warszawa trzymając się za ręce.
1 sierpnia 2015 roku wzięliśmy ślub!!!